Dossier publiczne · 15 min czytania

Ukraińcy, którzy ratowali Polaków

Ostrzeżenie wyszeptane przed napadem, noc w stodole, wóz do szpitala, żywność pozostawiona przy leśnej drodze i odmowa zabicia polskiego krewnego mogły zdecydować o przeżyciu człowieka, rodziny albo całej wsi.

Historie te nie osłabiają dowodów zorganizowanej przemocy antypolskiej. Pokazują, że narodowość nie przesądzała zachowania, terror obejmował także Ukraińców odmawiających udziału, a odpowiedzialny atlas powinien umieszczać ratunek obok zbrodni, nie zmieniając żadnego z tych tematów w propagandę.

01

Dlaczego ratunek należy do atlasu zbrodni

Mapa ograniczona do sprawców i ofiar może niechcący sugerować, że narodowość przesądzała o każdym wyborze.

Przypadki ratunku nie są sentymentalnym dodatkiem i nie służą równoważeniu liczby ofiar liczbą pomagających. Ich funkcja historyczna jest inna. Pokazują, że akcja antypolska wymagała decyzji, nacisku, przepływu informacji, lokalnego udziału oraz karania nieposłuszeństwa. Ukraiński sąsiad mógł dołączyć do napadu, pozostać bierny, uciec, ostrzec Polaków, ukryć ich, przeprowadzić w bezpieczne miejsce albo odmówić wykonania rozkazu. Rejestrowanie tych możliwości zwiększa precyzję odpowiedzialności. Nie pozwala, by określenie „Ukraińcy” zastępowało nazwy organizacji, oddziałów, grup lokalnych i konkretnych osób. Chroni też przed błędem odwrotnym: wykorzystywaniem wyjątkowych historii pomocy do przesłaniania zorganizowanego charakteru i ogromnej skali mordów. Ten sam atlas może więc pokazać zniszczoną polską miejscowość, strukturę odpowiedzialną za napad oraz Ukraińca, który pomógł ocalałym uciec. Warstwy te nie unieważniają się. Razem przedstawiają przemoc jako system tworzony przez ludzi, w którym nadal istniał wybór, nawet gdy właściwa decyzja mogła prowadzić do śmierci. 1,4,13

02

Słowo „sprawiedliwi” i jego granice

Termin jest użyteczny jako sygnał moralny, ale nie jest oficjalnym tytułem równoważnym uznaniu Yad Vashem.

Romuald Niedzielko świadomie zapożyczył znane słowo, by opisać Ukraińców pomagających ludziom uznanym przez radykalnych nacjonalistów za wrogów. W tym dossier termin ma znaczenie opisowe, a nie prawne lub instytucjonalne. Nie istnieje jedna międzynarodowa procedura weryfikacji tych przypadków, jednolity próg dowodowy ani kompletny wykaz odznaczonych ratujących. Jedni przez wiele miesięcy chronili całą rodzinę, inni przekazali pojedyncze ostrzeżenie, dzięki któremu dziesiątki sąsiadów zdążyły wyjechać. Część sama znajdowała się w bezpośrednim niebezpieczeństwie, inni działali, zanim groźba dotknęła ich domu. Rejestr obejmuje nawet rzadkie sytuacje, gdy uczestnik przemocy darował życie wybranej ofierze. Takie zachowanie może być ważnym dowodem, lecz nie jest moralnie tożsame z długotrwałym ratowaniem. Portal nie nadaje więc każdemu wpisowi jednego ceremonialnego statusu. Opisuje czyn, wskazuje źródło i poziom pewności. Słowo „sprawiedliwi” pozostaje kategorią języka publicznego, która kieruje uwagę na moralny sprzeciw, a nie zastępuje szczegółowej biografii ani formalnego uhonorowania. 5,1

03

Co naprawdę mierzą liczby

Ponad 1300 pomagających i ponad 2500 uratowanych to minima wynikające z określonego zbioru relacji.

Najbardziej znany rejestr obejmuje wydarzenia z około pięciuset miejscowości na dawnych województwach wschodnich oraz powojennym pograniczu. Autor gromadził nazwiska pojedynczych osób, rodzin, anonimowych sąsiadów, duchownych, urzędników wiejskich i sporadycznie członków struktur zbrojnych, którzy udzielili jakiejś formy pomocy. Wynik nie jest demograficznym oszacowaniem wszystkich Ukraińców sprzeciwiających się mordom. To liczba przypadków zachowanych w dostępnych źródłach i możliwych do związania z miejscem z wystarczającą precyzją. Ta sama rodzina może występować w kilku wspomnieniach, a jeden anonimowy pomocnik może oznaczać człowieka, którego nazwiska nie zapamiętało ocalałe dziecko. Całe wsie uratowane po zbiorowym ostrzeżeniu dodatkowo utrudniają proste porównanie liczby pomagających i ocalonych. Portal publikuje więc główne liczby z trzema zastrzeżeniami: są to minima, obejmują kilka regionów historycznych, nie tylko Wołyń, oraz odzwierciedlają stan dowodów dostępnych autorowi opracowania. Nowe relacje mogą powiększać rejestr, lecz cisza archiwum nie dowodzi, że pomocy nie było. 2,3,6

04

Łańcuch małych działań mógł stać się ratunkiem

Przeżycie często zależało od kilku osób wykonujących różne zadania przez godziny, dni albo miesiące.

Rejestr obejmuje ostrzeżenia, kryjówki, żywność, ubrania, pierwszą pomoc, transport, fałszywe wyjaśnienia, wskazywanie dróg przez las, schronienie w ukraińskich domach i stodołach, opiekę nad dziećmi oraz wieloletnie wychowywanie sierot. Działań tych nie należy sprowadzać do jednej ogólnej etykiety. Ostrzeżenie przed napadem mogło ocalić całą miejscowość bez fizycznego ukrywania kogokolwiek. Gospodarz, który przechował rodzinę przez jedną noc, podejmował inny rodzaj ryzyka niż dom karmiący uciekinierów przez wiele miesięcy. Woźnica lub właściciel wozu mógł przewieźć rannych do szpitala, podczas gdy inna osoba odwracała uwagę napastników albo dostarczała dokument pozwalający przejść przez posterunek. Ratunek często był siecią, a nie jedną heroiczną sceną. Jeden sąsiad usłyszał o planie, drugi przekazał wiadomość, trzeci otworzył piwnicę, a czwarty wskazał drogę do miasta lub ośrodka samoobrony. Dla pracy z danymi oznacza to konieczność zapisania rodzaju działania, czasu trwania, liczby wspartych osób, relacji między pomagającym a ocalonym oraz informacji, czy pomoc była indywidualna, rodzinna czy częścią szerszego ostrzeżenia lokalnego. 1,4

05

Ostrzeżenie mogło ocalić więcej osób niż kryjówka

Informacja była często zasobem decydującym, ponieważ napastnicy korzystali z zaskoczenia, znajomości terenu i odcinania dróg ucieczki.

Wiele relacji o ratunku zaczyna się nie od kryjówki, lecz od zdania przekazanego po cichu: wyjedźcie tej nocy, nie śpijcie w domu, omijajcie główną drogę, idźcie do miasta, kościoła albo ośrodka samoobrony. W Oleszy większość polskich mieszkańców miała zostać ostrzeżona przez przyjaznych Ukraińców i wyjechała, zanim niebezpieczeństwo stało się bezpośrednie. W Obrowcu miejscowi Ukraińcy uprzedzili polskich sąsiadów przed napadem, a zachowana relacja odnotowuje również odwet na ich gospodarstwach. W Boremlu kilka znanych z nazwiska osób ostrzegało rodziny w różnym czasie, co pokazuje przepływ informacji przez szkolne znajomości, zatrudnienie, sąsiedztwo i rodziny mieszane. Takie świadectwa wymagają ostrożności. Ocalały po latach może pamiętać rezultat, ale nie pierwotne źródło wiadomości, a kilka osób może przekazać ten sam komunikat. Portal powinien więc odróżniać indywidualne ostrzeżenie osoby zidentyfikowanej, zbiorowe ostrzeżenie przypisane miejscowym Ukraińcom oraz ewakuację domniemaną, przy której nie wskazano ratującego. Pozwala to uniknąć tworzenia nieistniejących biografii, a jednocześnie zachować historyczny fakt, że wcześniejsza informacja zmieniała szanse przeżycia. 1

06

Ukrywanie ludzi oznaczało życie z ryzykiem wykrycia

Stodoła, piwnica, strych albo dom sąsiada mogły stać się tymczasowym schronieniem, lecz każdy posiłek, ślad i pytanie zwiększały zagrożenie.

Dłuższe ukrywanie wymagało przeorganizowania zwykłego życia całego domu. Żywność trzeba było dzielić, dzieci uciszać, gości wprowadzać w błąd, a kryjówkę sprzątać tak, by nie zwrócić uwagi. W mieszanych wsiach pomagający mógł spotykać napastników, lokalnych działaczy lub krewnych dobrze znających gospodarstwo. Dlatego część ratujących przenosiła uciekinierów między kilkoma domami albo ukrywała ich tylko nocą. Inni udostępniali stodołę lub piwnicę na kilka godzin, do czasu otwarcia drogi. Dowód często pochodzi od osoby ukrywanej i może opisywać pomocnika jedynie jako sąsiada, wdowę albo ukraińską rodzinę. Nie czyni to relacji bezwartościową, lecz ogranicza zakres twierdzeń. Odpowiedzialny wpis powinien wskazywać autora świadectwa, czas jego zapisania, długość ukrywania i ewentualne potwierdzenie w innym źródle. Nie powinien też romantyzować relacji. Jedna pomoc wynikała z przyjaźni lub pokrewieństwa, inna z przekonań religijnych, a jeszcze inna z podstawowej odmowy zgody na mord we własnym gospodarstwie. Wspólnym elementem była praktyczna decyzja o podzieleniu ryzyka. 1,6

07

Drogi ucieczki, transport i pomoc medyczna

Wyjście z kryjówki było często równie niebezpieczne jak dotarcie do niej.

Ocalałym potrzebna była wiedza o patrolach, mostach, leśnych ścieżkach i wsiach, w których można było bezpiecznie poprosić o wodę. Ratujący mógł towarzyszyć rodzinie tylko przez kilometr, lecz ten odcinek mógł wyprowadzić ją poza zasadzkę lub blokadę drogi. Inni używali wozów, dokumentów pracowniczych albo osobistych kontaktów, by przewieźć rannych do szpitala. Przypadek z Leszczańców opisuje starszego Ukraińca, który znalazł torturowane kobiety, doprowadził je do ukraińskiego gajowego i zorganizował transport do Buczacza, gdzie odzyskały zdrowie. W pobliżu Huty Stepańskiej nieznana Ukrainka znalazła w lesie zagubioną pięcioletnią dziewczynkę, potajemnie ją przechowała, a następnie odnalazła ojca. Historie te pokazują, dlaczego kategoria „uratowany” nie powinna ograniczać się do osób ukrywanych podczas napadu. Obejmuje leczenie, odnalezienie zagubionych dzieci, bezpieczne przeprowadzenie oraz przekazanie informacji pozwalającej połączyć rodzinę. Wymaga też ostrożności przy opisie rezultatu. Człowiek mógł otrzymać pomoc na jednym etapie, a później mimo to zginąć. Portal powinien opisywać osiągnięty skutek działania, a nie automatycznie przypisywać dalszy los bez dowodów. 1

08

Rodziny mieszane znajdowały się w centrum wielu wyborów

Pokrewieństwo mogło tworzyć sieć ratunku, ale mogło też wystawiać dom na bezpośrednie rozkazy i karę zbiorową.

Wielu pomagających było małżonkami, powinowatymi, kuzynami lub dziećmi z rodzin polsko-ukraińskich. Ich decyzje odsłaniają przemoc ukrytą wewnątrz kategorii ideologicznych. Ukraiński mąż mógł otrzymać rozkaz zabicia polskiej żony, synowie polecenie zamordowania polskiej matki, a kobieta mająca polskich krewnych mogła zostać oskarżona o nielojalność za samo ostrzeżenie rodziny. Rejestr opisuje Heukę i jego rodzinę zabitych po odmowie udziału oraz odmowie zamordowania polskiej żony. Odnotowuje też braci Stopnickich, którzy mieli zginąć po niewykonaniu rozkazu zabicia polskiej matki. Przypadków tych nie należy używać jako ozdobnych przykładów „dobrych stosunków”. Pokazują próbę podporządkowania prywatnej lojalności, małżeństwa i rodziny programowi rozdzielenia etnicznego. Ratunek w rodzinie mieszanej nie zawsze był więc dobrowolnym spotkaniem obcych ludzi. Mógł być obroną najbardziej bezpośredniej więzi ludzkiej przed organizacją roszczącą sobie władzę nad domem. Portal powinien zapisywać zarówno relację rodzinną, jak i zastosowany przymus, ponieważ bez nich znika moralne i polityczne znaczenie odmowy. 1,5

09

Duchowni i sumienie religijne

Język religijny mógł legitymizować nacjonalizm, lecz dostarczał również argumentów przeciwko mordowaniu.

Rejestr ratunku obejmuje duchownych greckokatolickich i prawosławnych, którzy ostrzegali polskich księży, ukrywali uciekinierów, potępiali mordy z ambony albo wykorzystywali autorytet, by zapobiec napadowi. Odnotowuje też księży wygnanych lub zabitych za taki sprzeciw. Jednocześnie żadnego wyznania nie wolno przedstawiać jako jednolicie chroniącego. Zachowanie duchownych zależało od osoby, miejsca i momentu, a wypowiedzi instytucjonalne nie oznaczały automatycznej kontroli nad grupami zbrojnymi. Niedzielko zauważył wyraźną obecność wśród pomagających członków mniejszych wspólnot protestanckich, między innymi baptystów, świadków Jehowy i sztundystów, co mogło wynikać z nauczania pacyfistycznego i większego dystansu wobec struktur nacjonalistycznych. Jest to obserwacja interpretacyjna, a nie ranking wyznań. Wpis dossier powinien wskazywać konkretny czyn: kazanie potępiające mord, schronienie na plebanii, interwencję u lokalnych działaczy albo ostrzeżenie przekazane księdzu katolickiemu. Powinien również oddzielać protest moralny od skutecznego ratunku. Duchowny mógł publicznie potępić przemoc, ale nikogo nie zdołać ocalić; inny mógł uratować rodzinę bez pozostawienia pisemnej deklaracji. Obie postawy należą do historii, lecz do różnych kategorii dowodowych. 5,8,1

10

Pomoc osób związanych ze strukturami zbrojnymi

Przynależność organizacyjną i konkretny czyn trzeba opisywać oddzielnie, zwłaszcza gdy pomagający należał również do wrogiej struktury.

Rejestr zawiera przypadki niejednoznaczne: osobę związaną z lokalnymi strukturami nacjonalistycznymi, która wystawiła przepustkę, miejscowego dowódcę ostrzegającego wybranych sąsiadów albo napastnika darującego komuś życie podczas akcji zabijania. Przypadki te są historycznie ważne, ponieważ ujawniają dostęp do informacji oraz możliwość nieposłuszeństwa wewnątrz struktur przemocy. Nie wolno ich upraszczać ani do odkupienia, ani do uniewinnienia. Uratowanie jednej osoby nie usuwa udziału w innych zbrodniach, podobnie jak członkostwo we wrogiej organizacji nie czyni ratunku fikcyjnym. Baza powinna więc zapisywać czyn pomocy, a oddzielnie rolę organizacyjną człowieka, domniemany udział w przemocy oraz jakość dowodów dla każdego twierdzenia. W Boremlu Matwij Tokar, opisywany jako organizator oddziału partyzanckiego później włączonego do UPA, miał poradzić polskiej rodzinie bezpieczniejszą drogę i przekazać prowizoryczną przepustkę. Nie jest to dowód, że organizacja chroniła Polaków. To dowód, że jedna związana z nią osoba użyła wiedzy i pozycji, by pomóc konkretnej rodzinie. Precyzyjne sformułowanie pozwala zachować powagę moralną wpisu bez wtłaczania złożonej biografii w prostą kategorię bohatera albo sprawcy. 1

11

Cena pomagania

Groźby, pobicia, spalone gospodarstwa i egzekucje zmieniały pomoc w czynny opór.

Opracowanie stwierdza, że kilkuset Ukraińców zabito za pomoc Polakom albo odmowę udziału w akcji antypolskiej. Również ta liczba jest udokumentowanym minimum i obejmuje różne rodzaje represji. Jednych mordowano razem z ludźmi, których chronili. Inni ginęli po odmowie wykonania rozkazu, potępieniu rabunku, ostrzeżeniu sąsiada albo pozostaniu w małżeństwie z Polką lub Polakiem. Gospodarstwo mogło stracić mienie bez utraty życia, jak w relacjach o zabudowaniach spalonych w odwecie za ostrzeganie. Duchownych wypędzano, zastraszano albo zabijano za potępienie przemocy. Represja służyła nie tylko zemście. Przekazywała otoczeniu regułę: pomoc jest zdradą, a neutralność można sprawdzić, żądając udziału. Dlatego ratunku nie należy opisywać wyłącznie jako dobroci. W wielu miejscowościach był polityczną odmową wobec ruchu roszczącego sobie prawo do definiowania narodowej lojalności. Portal powinien zapisywać rodzaj represji, domniemaną strukturę sprawczą, datę, miejsce, dotkniętych członków rodziny i podstawę dowodową. Gdy źródło mówi jedynie, że ktoś „zaginął” po udzieleniu pomocy, wpis musi zachować niepewność, zamiast zmieniać zaginięcie w potwierdzoną egzekucję. 2,5,1

12

Kilka przypadków pokazuje różne mechanizmy ratunku

Przykłady są najbardziej użyteczne, gdy nie zmienia się ich w wymienne legendy.

Boremel pokazuje sieć ostrzeżeń i praktycznej pomocy: Hołod uprzedził wdowę, wykorzystując informacje uzyskane we własnym domu; diakon Chomicki ukrył i przewiózł uciekinierów; Imbirowski ostrzegł rodzinę Wernerów; szkolni koledzy i sąsiedzi alarmowali rodzinę Kieszów; Tokar wskazał drogę i przekazał przepustkę. W pobliżu Huty Stepańskiej nieznana kobieta ochroniła zagubione dziecko i połączyła je z ojcem. W Wawrynowie Heuko i jego rodzina mieli zostać zabici po odmowie udziału w przemocy i odmowie zamordowania polskiej żony. W Czanyżu bracia Stopniccy zginęli po niewykonaniu rozkazu zabicia polskiej matki. W Oknie Dymitr Niewieszczuk został zabity po nawoływaniu sąsiadów do zaniechania mordów i rabunków. W Obrowcu ostrzeżenia umożliwiły ucieczkę wielu mieszkańcom, a gospodarstwa ukraińskie spalono później w odwecie. Historie te różnią się jakością dowodów, czasem trwania i rezultatem. Ich zestawienie nie ma tworzyć galerii świętych. Pokazuje zakres od jednego zdania ostrzeżenia, przez długotrwałą ochronę rodziny, po odmowę zakończoną śmiercią. 1

13

Anonimowi ratujący i niepełne nazwiska

Bezimienny sąsiad może być historycznie realny, nawet gdy nie da się odtworzyć jego biografii.

Dzieci, które przeżyły napad, często pamiętały twarz, imię, dom albo kierunek drogi, lecz nie pełne nazwisko. Powojenne przesiedlenia oddzieliły następnie ocalałych od miejsc i ukraińskich rodzin, które im pomogły. Zmieniały się nazwy administracyjne, wsie znikały, a dokumenty niszczono. W rezultacie liczne relacje mówią o „Ukraince”, „starym sąsiedzie”, „gajowym” albo „przyjaznej rodzinie”. Usuwanie takich przypadków uprzywilejowałoby biurokrację kosztem świadectwa i wymazało pomoc, która z konieczności była tajna. Równie mylące byłoby przedstawianie ich jako osób w pełni zidentyfikowanych. Portal stosuje kategorię pośrednią: anonimowy ratujący udokumentowany przez znane źródło i powiązany z miejscem lub wydarzeniem. Wpis powinien powtarzać wyłącznie szczegóły rzeczywiście zachowane i nie zmieniać nazwy zawodu w nazwisko. Pewność rośnie, gdy niezależni ocaleni opisują ten sam dom, trasa odpowiada znanej geografii albo dokument współczesny potwierdza napad. Pozostaje niższa, gdy historia występuje jedynie w późnej tradycji rodzinnej bez lokalizacji, daty i możliwego do ustalenia świadka. 6,1,7

14

Jak weryfikować rekord ratunku

Weryfikacja powinna zachowywać świadectwo, a jednocześnie ujawniać czytelnikowi jego ograniczenia.

Profesjonalny rekord zaczyna się od najwęższego twierdzenia podpartego źródłem. Identyfikuje miejscowość historyczną, przybliżoną datę, pomagającego, osoby objęte pomocą, formę działania, bezpośrednie zagrożenie i późniejszy skutek. Następnie oddziela relację bezpośrednią od wniosku redakcyjnego. Zdanie ocalałego „nasz ukraiński sąsiad nas ostrzegł” potwierdza ostrzeżenie, lecz nie przesądza automatycznie motywacji sąsiada, jego przynależności organizacyjnej ani wiedzy o całym planie. Powojenna publikacja cytująca wcześniejszy wywiad powinna, o ile to możliwe, prowadzić do tego wywiadu. Nazwiska wymagają wariantów polskich, ukraińskich i lokalnych zapisów, ponieważ jedna osoba może występować w kilku formach. Pewność geograficzna również musi być jawna: dokładne gospodarstwo, centrum wsi, orientacyjna miejscowość historyczna albo tylko region. Portal powinien łączyć jeden akt ratunku z kilkoma rekordami zbrodni bez dublowania osoby oraz jedną osobę z kilkoma działaniami w różnych dniach. Sprzeczności należy pokazywać w notach, a nie po cichu ujednolicać. Celem nie jest wydanie wyroku, lecz udostępnienie dowodów w formie sprawdzalnej, aktualizowalnej i odpornej zarówno na nacjonalistyczne zaprzeczanie, jak i bezkrytyczną legendę. 6,15,1

15

Od prywatnej wdzięczności do publicznego upamiętnienia

Przez dziesięciolecia wielu ratujących istniało w pamięci głównie dzięki opowieściom rodzin, korespondencji i stowarzyszeniom kresowym.

Rejestr z 2007 roku zebrał rozproszone świadectwa w publikację ogólnopolską, która później została udostępniona cyfrowo po polsku, ukraińsku i angielsku. Spotkania, materiały edukacyjne, wydawnictwa ze wspomnieniami ocalałych i rekonstrukcje literackie poszerzyły dostęp publiczny. W 2020 roku na Jasnej Górze odsłonięto tablice poświęcone zarówno polskim ofiarom zbrodni wołyńskiej, jak i Ukraińcom ratującym Polaków, nadając pomagającym widoczne miejsce w pamięci oficjalnej. Uznanie pozostaje jednak nierówne. Wiele osób znanych z nazwiska nie ma indywidualnego upamiętnienia, a anonimowych pomocników nie można uczcić za pomocą klasycznej biografii. Pamięć publiczna podlega też naciskowi politycznemu. Ratunek bywa przywoływany wybiórczo, by łagodzić rozmowę o sprawcach, albo pomijany, bo komplikuje narrację etniczną. Odpowiedzialne upamiętnienie nie powinno robić ani jednego, ani drugiego. Powinno nazywać ofiary, identyfikować struktury przemocy, honorować udokumentowaną pomoc i ujawniać niepewność. Publikacja wielojęzyczna jest ważna, ponieważ potomkowie ratujących i mieszkańcy dawnych miejscowości mogą łatwiej czytać po ukraińsku niż po polsku. Chroni też historię przed pozostaniem wyłącznie w polskim archiwum rodzinnym. Uznanie jest najmocniejsze wtedy, gdy nazwisku towarzyszy źródło i granice relacji. 10,9,11,12

16

Co te historie zmieniają, a czego nie zmieniają

Odrzucają winę zbiorową, lecz nie zastępują odpowiedzialności pocieszającą opowieścią o powszechnej solidarności sąsiedzkiej.

Istnienie ratujących dowodzi, że Ukraińcy nie stanowili jednego bloku moralnego ani politycznego. Dowodzi również, że organizatorzy przemocy antypolskiej uznawali pomoc za zagrożenie i czasem karali ją śmiercią. Wnioski te wzmacniają, a nie osłabiają potrzebę precyzyjnego przypisywania odpowiedzialności. Odpowiedzialność dotyczy organizacji, dowództw, oddziałów, grup lokalnych i osób, których działania można udokumentować. Uznanie należy się ludziom ostrzegającym, ukrywającym, przewożącym, karmiącym, leczącym lub broniącym sąsiadów, w granicach dostępnych dowodów. Żadnej z tych kategorii nie wolno automatycznie dziedziczyć przez potomków ani stosować do całego narodu. Dla dialogu polsko-ukraińskiego jest to wymagające. Trzeba nazywać zorganizowaną zbrodnię bez uogólnienia etnicznego oraz honorować ukraińskich ratujących bez wykorzystywania ich do rozmywania cierpienia polskich ofiar. Dossier kończy się więc dwoma zdaniami, które mogą być prawdziwe jednocześnie: akcja antypolska była zorganizowaną przemocą masową, a Ukraińcy sprzeciwiający się jej podejmowali realne, czasem śmiertelnie niebezpieczne wybory moralne. Publiczny atlas staje się bardziej wiarygodny, gdy potrafi utrzymać obie prawdy, pokazać źródła i dopuścić przyszłe korekty. 13,14,7

Oś czasu

  1. 1939-09: Wojna niszczy przedwojenny porządek

    Okupacje sowiecka i niemiecka, przesiedlenia oraz przemoc polityczna osłabiają instytucje i wystawiają lokalne wspólnoty na radykalizację oraz przymus. 1

  2. 1941-06: Przemoc okupacyjna narasta

    Niemiecki atak na Związek Sowiecki otwiera nową fazę przemocy masowej i kolaboracji, a część Ukraińców zaczyna również pomagać zagrożonym Żydom i innym sąsiadom. 5

  3. 1943-02: Akcja antypolska nasila się na Wołyniu

    Napady na polskie miejscowości sprawiają, że ostrzeganie, ukrywanie i ucieczka stają się coraz pilniejszymi formami pomocy. 13,1

  4. 1943-04: Boremel: kilka dróg ratunku

    Znani z nazwiska Ukraińcy ostrzegają rodziny, ukrywają uciekinierów, organizują transport i przekazują prowizoryczną przepustkę, pokazując ratunek jako sieć działań. 1

  5. 1943-07: ילדה מוחזרת לאחר הקרבות בהוטה סטפנסקה

    Nieznana Ukrainka znajduje w lesie zagubioną pięcioletnią dziewczynkę, ukrywa ją, a następnie odnajduje jej ojca. 1

  6. 1943-07-11: Masowe napady i lokalne ostrzeżenia

    Lipcowa fala pokazuje, że ostrzeżenie przekazane kilka godzin wcześniej może zdecydować, czy rodzina dotrze do miasta, lasu albo ośrodka samoobrony. 1,13

  7. 1943-12: Koropiec: schronienie i protest duchownego

    Polacy szukają nocnego schronienia w ukraińskich domach, a ksiądz greckokatolicki nawołuje z ambony do zaprzestania mordów i zostaje wygnany. 1

  8. 1944-03: Obrowiec: ostrzeżenia i odwet

    Miejscowi Ukraińcy uprzedzają polskich sąsiadów przed napadem; źródło podaje, że ich gospodarstwa zostają później spalone w odwecie. 1

  9. 1944-04: Czanyż: odmowa zabicia polskiej matki

    Bracia Stopniccy mają zostać zabici po odmowie wykonania rozkazu zamordowania matki pochodzącej z rodziny mieszanej. 1

  10. 1944-07: Ksiądz greckokatolicki ukrywa księdza katolickiego

    Podczas napadu miejscowy duchowny udziela schronienia na swojej plebanii, ratując życie proboszcza rzymskokatolickiego. 1

  11. 1944-12-24: Ihrowica: kilka ukraińskich domów staje się schronieniem

    Ocaleni opisują poszukiwanie schronienia, żywności i noclegu u kilku Ukrainek podczas i po napadzie w Wigilię. 1

  12. 1945-04: Wawrynów: rodzina ginie za odmowę

    Heuko i jego rodzina mają zostać zamordowani po odmowie udziału w przemocy i odmowie zabicia polskiej żony. 1

  13. 1945-12-18: Mykoła Riwny ginie za odmowę mordowania

    Osiemnastoletni Ukrainiec zostaje odnotowany jako zabity razem z Polakami po odmowie udziału w ich mordowaniu. 1

  14. 1945-1946: Przesiedlenia rozdzielają ocalałych i ratujących

    Powojenne transfery ludności, zmiany granic i strach przerywają lokalne kontakty oraz znacznie utrudniają późniejszą identyfikację. 1

  15. 2007: Ukazuje się „Kresowa księga sprawiedliwych”

    Romuald Niedzielko publikuje podstawowy rejestr ukraińskiej pomocy Polakom, obejmujący około pięciuset miejscowości. 2,1

  16. 2013: Wydania cyfrowe ukazują się w trzech językach

    Wersje polska, ukraińska i angielska poszerzają dostęp do rejestru poza polskie środowiska ocalałych. 10,3

  17. 2020-07-05: Tablice na Jasnej Górze honorują ratujących

    Publiczna uroczystość upamiętnia polskie ofiary oraz Ukraińców, którzy ryzykowali życie, udzielając schronienia i ratując Polaków. 9

  18. 2023: Nowe publikacje ocalałych i materiały edukacyjne

    IPN publikuje opracowane relacje oraz biuletyn rocznicowy, ponownie uwzględniający ratujących i Ukraińców represjonowanych za sprzeciw wobec mordów. 7,8

  19. 2026-07: Ratunek pozostaje częścią współczesnej debaty historycznej

    Programy rocznicowe i nowe dyskusje pokazują, że precyzyjna pamięć musi obejmować zarówno zorganizowaną przemoc, jak i indywidualny sprzeciw moralny. 13,14

Wydanie i cytowanie

Stały opis bibliograficzny do badań, edukacji i publikacji.

Status redakcyjny
Opublikowane dossier publiczne
Wydanie
v3.14.4
Aktualizacja
28 lipca 2026
Adres kanoniczny
https://upamemorials.org/dossier/ukrainians-who-rescued-poles/

Zalecany zapis bibliograficzny

UPA Memorials, “Ukraińcy, którzy ratowali Polaków”, dossier publiczne, v3.14.4, 28 lipca 2026, https://upamemorials.org/dossier/ukrainians-who-rescued-poles/

Rejestr źródeł

  1. 1. Kresowa księga sprawiedliwych 1939–1945, Indeks źródła pierwotnego, Instytut Pamięci Narodowej, dostęp sprawdzono 27 lipca 2026

    Podstawowy rejestr przypadków wykorzystany do opisu form pomocy, znanych i anonimowych ratujących oraz przykładów represji.

  2. 2. Kresowa księga sprawiedliwych 1939–1945, Źródło instytucjonalne, Instytut Pamięci Narodowej, dostęp sprawdzono 27 lipca 2026

    Instytucjonalny opis książki, jej zasięgu geograficznego i minimalnych udokumentowanych liczb.

  3. 3. Kresowa księga sprawiedliwych 1939–1945 – e-book, Źródło instytucjonalne, Instytut Pamięci Narodowej, dostęp sprawdzono 27 lipca 2026

    Bezpłatne wydania polskie, ukraińskie i angielskie oraz zwięzłe podsumowanie metod i skali ratunku.

  4. 4. Sprawiedliwi Ukraińcy, Źródło instytucjonalne, Edukacja IPN, dostęp sprawdzono 27 lipca 2026

    Edukacyjna definicja ratujących i zakres pomocy udzielanej zagrożonym sąsiadom.

  5. 5. Sprawiedliwi Ukraińcy. Na ratunek polskim sąsiadom, Publikacja naukowa, Instytut Pamięci Narodowej, dostęp sprawdzono 27 lipca 2026

    Autorskie omówienie motywacji, wspólnot religijnych, znaczenia terminu i trudności liczenia.

  6. 6. Materiały źródłowe – Czas grozy, Źródło instytucjonalne, Edukacja IPN, dostęp sprawdzono 27 lipca 2026

    Wskazówki IPN o kluczowej roli i ograniczeniach relacji świadków w badaniach nad Wołyniem.

  7. 7. Ocaleni z ludobójstwa. Wspomnienia Polaków z Wołynia, Publikacja naukowa, Instytut Pamięci Narodowej, dostęp sprawdzono 27 lipca 2026

    Późniejszy opracowany zbiór relacji ocalałych, przywracający także pamięć Ukraińców sprzeciwiających się mordom.

  8. 8. Biuletyn IPN nr 7–8/2023 – Wołyń. 80. rocznica, Źródło instytucjonalne, Instytut Pamięci Narodowej, dostęp sprawdzono 27 lipca 2026

    Redakcyjne ujęcie historii ratunku, sprzeciwu duchownych i indeksu Ukraińców poddanych represjom.

  9. 9. Odsłonięcie Tablic Pamięci poświęconych ofiarom i Ukraińcom ratującym Polaków, Źródło instytucjonalne, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, dostęp sprawdzono 27 lipca 2026

    Świadectwo oficjalnego publicznego upamiętnienia na Jasnej Górze w 2020 roku.

  10. 10. Kresowa Księga Sprawiedliwych w trzech językach, Źródło instytucjonalne, Instytut Pamięci Narodowej, dostęp sprawdzono 27 lipca 2026

    Komunikat z 2013 roku dokumentujący rozpowszechnienie publikacji po polsku, ukraińsku i angielsku.

  11. 11. Sprawiedliwi. Rzecz o Ukraińcach ratujących Polaków, Źródło instytucjonalne, Instytut Pamięci Narodowej – Lublin, dostęp sprawdzono 27 lipca 2026

    Projekt historii publicznej oparty na udokumentowanych historiach ratunku i ich literackiej rekonstrukcji.

  12. 12. Sprawiedliwi – spotkanie autorskie we Wrocławiu, Źródło instytucjonalne, Instytut Pamięci Narodowej – Wrocław, dostęp sprawdzono 27 lipca 2026

    Dokumentacja postulatu odrębnego publicznego upamiętnienia ratujących.

  13. 13. 83. rocznica Zbrodni Wołyńskiej – działania IPN, Źródło instytucjonalne, Instytut Pamięci Narodowej, dostęp sprawdzono 27 lipca 2026

    Aktualny kontekst instytucjonalny narodowego dnia pamięci i skali akcji antypolskiej.

  14. 14. Nie tylko Wołyń – Ekspres czytelniczy IPN, Źródło instytucjonalne, Instytut Pamięci Narodowej, dostęp sprawdzono 27 lipca 2026

    Dyskusja historii publicznej z 2026 roku osadzająca przemoc i pamięć w szerszej historii polsko-ukraińskiej lat 1918–1945.

  15. 15. Bibliografia – Czas grozy. Zbrodnia Wołyńska 1943–1945, Opracowanie referencyjne, Edukacja IPN, dostęp sprawdzono 27 lipca 2026

    Bibliografia sytuująca rejestr ratunku wśród badań nad samoobroną, relacjami i przemocą regionalną.

  16. 16. Ocaleni z ludobójstwa – publikacja Oddziału IPN w Gdańsku, Źródło instytucjonalne, Instytut Pamięci Narodowej – Gdańsk, dostęp sprawdzono 27 lipca 2026

    Regionalna strona publikacji dokumentująca opracowany zbiór relacji ocalałych i jego rolę w zachowaniu świadectw.

Wszystkie dossier · Mapa porównawcza